poniedziałek, listopada 10, 2008

niedziela, listopada 09, 2008

Podróżując przez życie współcześni nam betonują wyobrazni autostrady,gubiąc duchowości ostatki,umieszczają je w hermetyczności codziennej przelotów samolotami ponaddżwiękowymi,tymczasem miejscem dzisienia jest magiczność przytulna kolei żelaznych,karawanów pustynnych,szeptów traw pod niebem nagłośnionym łopotem przelatującej w miłosnym,bez granic tańcu pary bocianiej. Matmata14.10.2008

Trypolis


piątek, października 31, 2008


wzajemność


Leptis Magna





Afryka- można nią gardzić,jeśli się tu nie było,można z niej drwić,jeśli się jest bezdusznością zadufaną,lub zawierzy się mediom,ale także można wielbić ,zauroczyć się współżyjąc z nią o każdej porze doby, zakochać się w jej prostocie,współtworzyć rytm nieskomplikowany, serca lód kruszący temperament i szanować za symbiozę z natury darami...